Świece sojowe z dodatkiem betonu – czyli jak odmienić aurę w domu?

Prywatnie jestem żoną i mamą trójki cudownych dzieci. Pracuję zawodowo ( również z dziećmi w szkole Montessori). Studiuję terapię pedagogiczną. Jak widzisz wolnego czasu jak na lekarstwo, dlatego uwielbiam chwile odskoczni, oddania się swojej pasji. Kocham to po prostu. Tak naprawdę nie mam zbyt wiele czasu na pracę dla Betoniarki, ale każda minutka spędzona nad betonem lub woskiem to absolutnie doskonale spędzony czas. Pełen wytchnienia i ucieczki myśli w krainę łagodności. Uspokojenie. Betoniarka to moja duma. Również z samej siebie, że się odważyłam po latach robienia różnych rzeczy do szuflady i dla rodziny, czy znajomych, wyjść na światło dzienne. To dla mnie bardzo ważne, że moja odwaga została doceniona przez innych. Tym bardziej staram się, by produkty, które wykonuję były dopracowane w każdym calu.  Cóż więcej dodać. Betoniarka zmieniła moje życie, otworzyła oczy, pokazała mi moją wewnętrzną siłę. 

Facebook: https://www.facebook.com/betoniarkaa

Instagram: https://www.instagram.com/beto.niarka/

Liliana Kaja – cudowna założycielka marki „Betoniarka”.

Twoja marka nosi nazwę „Betoniarka”. Co chcesz przekazać swoim odbiorcom poprzez takie określenie? Dlaczego akurat „Betoniarka”?

„Betoniarka” to nazwa dość przewrotna. Nie odnosi się bowiem do urządzenia budowlanego, a raczej do mnie jako osoby, która z pięknego surowego betonu wykonuje naczynia do świeczek i ozdoby, traktując ten materiał jako punkt wyjścia do tworzenia, formowania, kreowania dzieła sztuki. Wydaje się to ciekawe rozumienie słowa skonstruowanego analogicznie do takich słów jak kwiaciarka, pisarka, malarka. Dodatkowo w tym słowie zawiera się inny wyraz – „arka”, przywołujący na myśl kolejne skojarzenia z naczyniem, skrzynią, czymś, co łączy inne elementy, otacza je, tworząc ciekawą całość. Chcę więc przez takie określenie powiedzieć odbiorcom, że w każdym momencie tworząc świece, przekazuję im cząstkę swojej pasji i sztuki. Jestem przekonana, że aby kreować dzieła nie potrzeba wiele, wystarczy zwyczajny niedoceniany beton i radość tworzenia.  

Jaka jest specjalizacja Twojej marki? Co znajdziemy w Twojej ofercie?

W mojej ofercie znajdują się przede wszystkim świece sojowe, których prymatu nad parafinowymi właściwie nie trzeba tłumaczyć, bowiem palą się dłużej i wytwarzają 90% mniej dwutlenku węgla, a poza tym są stworzone z naturalnymi dodatkami, olejkami i aromatami. Zapachy, które kocham najbardziej to jaśmin, limonka, granat czy bergamotka. Przed świętami – uwielbiam aromaty piernika czy cynamon z pomarańczą. W mojej pracowni powstają też świece w szkle białym i kolorowym oraz kształty takie jak bąbelki oraz sówki. Poza tym dekoracje, ozdoby czy doniczki z betonu architektonicznego.

Podziel się swoimi odczuciami podczas tworzenia produktów dla klientów.

Właściwie tworzenie produktów jest dla mnie jak wejście do nowego świata, równoległej rzeczywistości, w której panuje ogromny spokój i atmosfera spełnienia. Kiedy łączę naturalne aromaty i olejki, tworzę formy betonowe, dobieram kolory – zatapiam się w zmysłach i chłonę zapachy oraz dopełniam kształty. To są niezwykłe chwile. 

Co się przyczyniło do stworzenia własnej marki rękodzielniczej? Dlaczego akurat taka dziedzina?

Niewątpliwie własna marka miała być dla mnie pretekstem do tworzenia, motywacją do działania, do podejmowania wyzwań. Nagle okazało się bowiem, że oprócz radości, którą sama odczuwam, mogę sprawić, że nastrój przeżywanych chwil przez innych, stworzony przez świece, staje się wyjątkowy. Satysfakcja płynąca z tegoż faktu, której doświadczyłam dość przypadkowo, bo na początku – dzieląc się z domownikami i rodziną, stała się doskonałym bodźcem. Kiedy kocha się sztukę, działanie, chce się dzielić się cząstką siebie i to jest motorem dla kreowania. Natomiast zamiłowanie do świec oczywiście narodziło się ze świadomości, iż wiele produktów kupowanych w sklepach, to świece parafinowe, które po prostu są szkodliwe dla naszego zdrowia, mogą powodować bóle głowy i zamiast cudownego nastroju, mamy wrażenie zmęczenia. Postanowiłam więc tworzyć wspaniałą aurę, jednocześnie dbając o zdrowie. Udało się.  

Czy masz jakieś motto, którym posługujesz się podczas prowadzenia marki? Jeśli tak to jakie i dlaczego takie?

Przeczytałam kiedyś słowa, że „Każde dzieło ludzkich rąk i umysłu jest autobiografią”, chcę więc dzięki dziełom tworzyć wspomnienia, dzięki zapachom przywoływać chwile, dzięki ognikom budować nastrój i wszystko zapisywać w pamięci sztuki. 

Zdradź nam swój bestseller. Co jest w nim takiego wyjątkowego, że mianujesz go bestsellerem?

Zdecydowanie największym cudem dla mnie było odkrycie gry betonu, jego surowości i cudownej złamanej bieli wosku sojowego. Połączenie tego przed świętami z zapachem piernika było wręcz oszałamiające. Nagle się okazało, że wśród surowego materiału, można tworzyć ciepło i nowy wymiar świąt. Dlatego świece o zapachu piernika w betonowych osłonkach, tworzące aurę dziecięcego wrażenia, które towarzyszy narodzinom Boga, nazwałabym bestsellerem. 

Czym wyróżniają się Twoje produkty na tle konkurencji?

Oczywiście przede wszystkim tym, że są moje, wiem, w jaki sposób powstają i wiem, że w każde dzieło wkładam kawałeczek swojego serca, swoich myśli, swoich wrażeń, które posyłam wraz z produktami do domów, do których trafiają. Poza tym wyróżniają się estetyką wykonania, odpowiednimi proporcjami, naturalnych aromatów oraz ceną, która nie jest wygórowana w kontekście pracy rąk własnych.

Z jakich surowców tworzysz swoje produkty?

W swoim tworzeniu myślę przede wszystkim o pozytywnych odczuciach osób, które zabierają do domu moje świece. Dlatego właśnie wszystkie swoje produkty wykonuję z naturalnych składników, dzięki czemu świece mogą być wykorzystywane w aromaterapii, często stanowią także doskonały afrodyzjak i pomagają uzyskać stan wewnętrznej harmonii. Również beton jest oczywiście najwyższej jakości od najlepszych producentów. Szczegółów rzecz jasna nie zdradzę, niech to pozostanie tajemnicą tych produktów.  

W jakim kierunku chcesz rozwijać swoją markę? Jakie masz plany na przyszłość?

Tak naprawdę nie planuję wiele, wyobraźnia jest takim motorem, że nie jest łatwo przewidzieć kierunki jej kreatywnej mocy, chciałabym tworzyć i być częścią stworzonego przez siebie świata piękna świec, znajdować czas na tworzenie i projektowanie. Zobaczymy, w jakie sfery doprowadzi mnie intuicja. 

Do kogo są dedykowane twoje produkty? Dlaczego taka grupa odbiorców?

Właściwie tak naprawdę odbiorcą może być każdy – od miłośników rękodzieła, przez lubiących aurę ogników, do amatorów aromaterapii, każdy znajdzie wśród moich produktów estetyczne, dopracowane do ostatniego szczegółu małe dzieła sztuki. 

Powiedz nam, co jest dla Ciebie najważniejsze w rozwijaniu własnej marki, aby funkcjonowała na najwyższym poziomie?

Najważniejsza jest na pewno dbałość o estetykę każdego, nawet najmniejszego elementu, życzliwość wobec odbiorcy i darowanie mu kawałeczka serca. Bardzo istotne też jest, by rozpromieniać płomykami część maleńkiego świata każdego, kto zabierze do domu moje świece. 

Markę Betoniarka znajdziecie na:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.