Must have kosmetyków, które musisz mieć w torebce przy niskich temperaturach!

Ostatnio bardzo mocno odczuwamy minusową temperaturę. Od kilku lat nie mieliśmy takiej prawdziwej zimy, jaką mamy teraz. Sypie śnieg, panuje piękny, ale mroźny klimat na zewnątrz. Mamy się z czego cieszyć, w końcu Święta Bożego Narodzenia zaskoczyły nas dookoła pięknym, białym puchem. Niestety są również minusy tej pory roku. Zima to jeden z największych wrogów skóry. Bardzo niska temperatura, mróz oraz zimny wiatr sprawiają, że nasza twarz staje się sucha, a także nadwrażliwa. Skóra twarzy oraz dłoni jest bardzo delikatna. W takim okresie powinniśmy o to koniecznie zadbać. 

A zatem co powinno znaleźć się w naszej torebce?

Krem do twarzy

Powinien on nie tylko odpowiednio nawilżać skórę, a także budować barierę ochronną. Krem powinien również zapewniać ochronę skóry przed słońcem. Dlatego należy wybrać odpowiedni produkt.

Na pewno nie jedna z Was słyszała chociaż raz, że produkty nawilżające nie powinny być stosowane w taką porę roku jak zima. Skąd takie stwierdzenie? Poniekąd woda w nim zawarta może zamarzać. Nie jest to prawdą. Już Wam wszystko wyjaśniam. Woda jest naturalnym składnikiem naszej skóry. Jest zazwyczaj na pierwszym miejscu w składzie wszystkich produktów pielęgnacyjnych. Natomiast po aplikacji preparatu na skórę natychmiast odparowuje. Dobrze jest wiedzieć o tym, aby wybrane przez Nas zimowe kosmetyki miały w sobie wiążące cząsteczki wody w naskórku. Dlatego lepiej jest szukać produktów z kwasem hialuronowym, gliceryną albo sorbitolem. Taki krem aplikujemy 20-30 minut przed wyjściem na zewnątrz, nie wcześniej!

Natomiast, jeśli spędzamy dużo czasu na świeżym powietrzu, warto jest zaaplikować krem ponownie na skórę.

Krem do rąk

Idealny krem do rąk? Każda by chciała taki mieć! Intensywnie nawilżający skład to podstawa – w końcu jesienią i zimą dłonie przechodzą najtrudniejszy czas i potrzebują wtedy naprawdę solidnej dawki odżywienia. Z drugiej strony są takie kremy, które pozostawiają po sobie lepki filtr, ręce są wtedy klejące i przy każdym dotknięciu zostawiają po sobie tłuste ślady. Dlatego warto zakupić takie kremy, które szybko się wchłaniają, a skóra po nich staje się aksamitna. Wiadomo, dla wielu z Nas liczy się wygląd i zapach produktu. W końcu sięgamy po krem nawet kilka razy dziennie, więc miło się robi, gdy produkt cieszy oko swoim wyglądem – przyciąga wzrok. Mogę Wam polecić krem od marki Bodyboom. Swoim wyglądem od razu przykuł moją uwagę. Najważniejszy natomiast jest jego skład, który jest w 98% naturalny oraz wegański. Jest to masło shea, olej kokosowy i awokado. Takie połączenie idealnie nawilża przesuszone ręce oraz pielęgnuje skórki wokół naszych paznokci. Cena produktu również jest bardzo przyjemna. Warto wypróbować!

Pomadka, balsam do ust

Nasze usta są spierzchnięte w takim okresie, ponieważ brakuje im nawilżenia, witalności. Zauważamy pękanie skóry na ustach, widocznie złuszczanie, a także przesuszone kąciki ust. Są to bardzo często spotykane problemy, z którymi zmagamy się w zimę. Skóra na ustach jest wyjątkowo cienka, rożni się zdecydowanie od skóry na twarzy. Nie posiada ona gruczołów łojowych, a co za tym idzie? Usta nie posiadają naturalnej lipidowej warstwy ochronnej. Powoduje to, że usta są bardziej podatne na pojawianie się niewielkich uszkodzeń skóry. 

Co dokładnie wpływa na takie pojawiające się problemy?

  • Największy wpływ mają warunki atmosferyczne –  mróz oraz zbyt wysoka temperatura mogą prowadzić do przesuszania się skóry na ustach. 
  • Wypracowane przez nas samych złe nawyki – np. oblizywanie ust, gdy na zewnątrz jest wietrznie i mroźnie. Chcemy je wtedy nawilżyć. Niestety daje nam to efekt odwrotny do zamierzonego. Ślina zawiera enzymy trawienne, które mają działanie ścierające skórę. Szkodzimy sobie, zamiast pomóc.
  • Klimatyzacja –  w pracy, na zakupach w  centrum handlowym, w samochodzie. Nagła zmiana pomieszczenia z bardzo ciepłego do wychłodzonego pomieszczenia lub powrót ze spaceru przy minusowej temperaturze do ciepłego wnętrza także może prowadzić do wysuszenia ust. 
  • Złe odżywianie lub brak suplementacji – witamin lub składników odżywczych. Pękające usta mogą być dla nas sygnałem, że naszemu organizmowi brakuje witaminy A, witamin z grupy B, bądź żelaza. 
Mamy do wyboru pomadki lub balsamy do ust:
1. Pomadki ochronne

Na suche usta, szybka i prosta aplikacja. Sprawdza się zarówno profilaktycznie (np. przed wyjściem na zewnątrz lub do klimatyzowanego pomieszczenia), jak i leczniczo. Pomadka jest małego rozmiaru, także możesz zabrać ją ze sobą wszędzie. Zmieści się nawet do małej torebeczki. Ważne jest to, aby przy wybieraniu zwrócić uwagę na to, czy ma ona filtr SPF –  chroni on usta przed promieniowaniem UV. 

2. Balsamy do ust

Nie tylko działanie nawilżające, a także wygładzające, regenerujące, a także ochronne. Balsamy do ust to prawdziwa bomba odżywcza. Warte swojej uwagi są szczególnie produkty takie, które są naturalnie bogate w witaminy, zawierają oleje roślinne i witaminę E.

Jeśli chodzi o produkty pielęgnacyjne to by było na tyle.


Ale mam dla Was jeszcze jedną ciekawą rzecz, gadżet do torebki. Jest on bardzo mały, a jak bardzo przydatny w mroźne dni.
A jest nim:

3. Ogrzewacz do rąk

Na rynku jest ich bardzo dużo. Każda z Was dobierze odpowiedni wzór, kolor dla siebie. Przyda się na pewno, kiedy długo czekasz na autobus i chcesz się rozgrzać lub spędzasz czas z przyjaciółmi na świeżym powietrzu, jesteś na łyżwach, nartach. Zawsze trochę doda otuchy i ciepła kiedy weźmiesz go w dłonie. Polecam!

Nie podałam wiele przykładów, ale uważam, że te trzy najważniejsze to must have.
Także życzę Wam udanych zakupów Dziewczyny!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.