Uzdrowienie. Stań się zdolny do kochania. – wywiad z twórcą poradnika Gają Wolf.

Choć tytuł może świadczyć o tym, że czegoś Ci brakuje, nie brakuje Ci nic, jesteś miłością już teraz, nawet gdy tego nie czujesz. Poradnik, który oferuje jest tylko narzędziem do uświadomienia tego, co blokuje poczucie tej miłości w Tobie, tego, co blokuje wiarę w Ciebie, bowiem to, co nieuświadomione rządzi naszym życiem. Właśnie dlatego, zapraszam Cię do 4 tygodniowej podróży w głąb siebie, byś zobaczył to czego nie widzisz, dał uwagę temu co potrzebuje twoje uwagi, ukochał, uzdrowił, wspiął się na wyższe poziomy, której mam nadzieję plonami będzie twoja moc, wiara w siebie, dzięki której twoje życie będzie twoim dziełem obfitym w miłość bezwarunkową, radość, zdrowie, dobrobyt i mistrzostwo, jeśli taka jest Twoja wola, tak niechaj będzie.

Stworzyłaś własną książkę „Uzdrowienie. Stań się zdolny do kochania”. Przybliż nam, o czym jest poradnik i do kogo jest kierowany?

Poradnik, który swobodnie można określić również jako 4 tygodniowy kurs, a nawet podróż w głąb siebie jest narzędziem mającym na celu uzdrowienie ran z dzieciństwa, a więc odblokowanie swobodnego przepływu naszego naturalnego stanu, jakim jest zdrowie, obfitość, cudowne relacje, życie sprawcze w radości i mocy, a także świadomej kreacji.

Tytuł Uzdrowienie. Stań się zdolny do kochania niesie przesłanie, że dopóki nie uzdrowimy ran z dzieciństwa, one rządzą naszym życiem i nie jesteśmy w stanie kochać siebie, a więc też i innych. Stajemy się zdolni do kochania, gdy jesteśmy uzdrowieni.

Kierowany jest do 99% naszego społeczeństwa, dlatego że szczególnie pokolenie moich rodziców było wychowywane w atmosferze przemocy, kar, strachu. Nie znam nikogo, żadnej kobiety w wieku mojej mamy, która nie doświadczyłaby przemocy od swojego męża, a dzieci ojca alkoholika. Ja również z takiego domu pochodzę.

Moje pokolenie podchodzi do tematu rodzicielstwa już dojrzalej, co jest cudowne dla mnie osobiście i poradnik, który oferuję jest właśnie narzędziem, który ma pomóc budować relacje, oparte na szacunku i z powodu miłości, z wdzięczności. Ma na celu przyczynienie się do budowania kolejnych, zdrowych, szczęśliwych pokoleń, a wszystko zaczyna się od Ciebie i ode mnie. Zmiana zaczyna się od każdego z nas.

Dlaczego postanowiłaś napisać poradnik o takiej tematyce? Co Cię do tego zainspirowało? Opowiedz nam o tym.

Początek zaczyna się troszkę wcześniej, gdyż jest to moja druga książka i ona powstała właśnie w wyniku zapytania siebie, co ja tak naprawdę chcę robić w życiu, czym cennym podzielić się z innymi.

Pracowałam w różnych branżach, byłam dobrym pracownikiem, ale nie czułam spełnienia i dotarło do mnie wtedy, gdy zadałam sobie te powyższe pytanie, że cenna jest moja historia, to jak się na niej zbudowałam i tak powstała pierwsza książka.

Poradnik zaś powstał później, na pewno przyczyniła się do tego terapia, praca z wewnętrznym dzieckiem, po której narodziło się we mnie wewnętrzne szczęście i powstał on właśnie w takich cudownych okolicznościach, z poziomu doświadczenia, obserwacji i wewnętrznego prowadzenia.

Na rynku jest wiele terapeutycznych poradników z nurtu psychologii, co sprawia że twój jest wyjątkowo skuteczny?

Nie stosuję porównań ani nikogo do nikogo, ani mojego poradnika do innych dzieł. Mogę tylko powiedzieć, że jego skuteczność jest dla mnie priorytetem, a ona jest, patrząc na opinie. Jestem ogromnie za to wdzięczna.

Jakie emocje chcesz wywołać w ludziach, którzy sięgną po Twoją książkę? Jest coś co chciałabyś osiągnąć za pomocą poradnika, aby pomóc innym? Jeżeli tak, co to takiego?

Jest również rozdział w poradniku zajmujący się emocjami, gdyż nie uczy się nas tego w szkole, jak sobie radzić z różnymi stanami.

Ja w poradniku uczę o inteligencji emocjonalnej, gdyż to ona wnosi relacje na wyższy poziom. Tam gdzie ludzie komunikują się z poziomu pretensji, obwiniania jest zazwyczaj piekło, a tam gdzie ludzie komunikują się z poziomu szacunku, wdzięczności jest cudownie. Do nas należy wybór, czego chcemy doświadczać, no a za tym wyborem stoi praca do wykonania, tego po prostu trzeba się nauczyć.

To co chciałabym osiągnąć za pomocą poradnika, to co życzę każdemu czytelnikowi, to uzdrowienie ran, by nie miał ten bagaż już wpływu na ich dorosłość. Bo póki tego nie zrobimy to ma wpływ i wtedy te życie jest pełne bólu, chorób, jakiś braków, niedostatków, a wolność od tego bagażu daje lekkość i życie może swobodnie płynąć w mocy i radości, również z wyzwaniami, ale z nowym nastawieniem, ze zdolnością do kochania siebie, innych i życia.

Czy twoim zdaniem każdemu można pomóc?

Nie każdemu można pomóc, np. osobie, która nie chce tej pomocy, nie chce zmiany, chce pozostać w starych programach, w bezsilności, cierpieniu, chorobach, bo to zna i wyjście ze strefy komfortu w nieznane jest niewyobrażalne dla niej, za trudne. Takim osobom nie można, one czasami żyją jakby nie było rozwiązania, albo wybierają tylko to co znają, choć nie przynosi to efektów.

Można pomóc, jeśli jest determinacja, po prostu chęć, otwartość na nowe nieznane i potrzebna do tego wszystkiego jest prawda, ona czasami boli, ale wyzwala i wszelkie zmiany zaczynają się od poszukiwania prawdy, ktoś musi jej łaknąć, a ją znajdzie, a ją usłyszy w sobie, tymczasem jesteśmy kierowani na zewnątrz, a wewnątrz nas nasze bogactwo i ta prawda jest cały czas, przykryta programami, autorytetami, wierzeniami, iluzjami.

Jak często odnajdujesz wśród swoich klientów historie podobne?

Historie są bardzo podobne, choć każdy jest inny, inaczej przeżywa i sobie radzi z bagażem z dzieciństwa.

Jesteśmy w społeczeństwie, mam na myśli konkretnie Polskę. Szczególnie tak jak już wspominałam pokolenie moich rodziców, gdzie alkohol był niestety nierzadko na pierwszym miejscu.

Zapewne przyczynił się do tego fakt, że chłopcom zabraniało się płakać, mówiąc że mają być silni, nie okazywanie emocji, czyli tłumienie nie jest oznaką siły. Siłą jest ich wyrażanie bez krzywdy dla siebie, czy kogokolwiek, a jeszcze większą inteligencją rozumienie o czym nas one informują. Taki chłopiec wychowany właśnie w takiej atmosferze, gdzie ma grać silnego, będzie grał, a jak będzie miał problem, to nie pójdzie po pomoc, bo przecież ma być silny. Zacznie np. pić, tak właśnie wygląda ten mechanizm.

Tymczasem siłą jest poproszenie o wsparcie, wtedy gdy się go potrzebuje, bez względu na to czy jest się dzieckiem, kobietą, czy mężczyzną.

W poradniku opisałaś, że osoba która prawdziwie słucha nie przerywając, chcąca wysłuchać drugiego to skarb. Miałaś to szczęście, że taki skarb odkryłaś i sama stałaś się nim dla innych. Jakie to uczucie?

Dziękuję, że tak mnie odbierasz. Cieszę się bardzo i oczywiście to jest cudowne uczucie. Jak i jest to bardzo cenna umiejętność, gdyż w pędzie, w którym żyjemy, trafić na osobę, która ma dla nas czas to już duży sukces. Jak jeszcze potrafi wysłuchać bez oceniania, to tak jak piszesz, jest to skarb.

Mam to szczęście być w takiej relacji z partnerem, w której czuję się wysłuchana.

Co twoim zdaniem sprawia, że nie każdy potrafi przyznać się do błędu, przeprosić, porozmawiać, czy to może wynikać z jego percepcji, z zachowań z dzieciństwa?

Trochę już o tym wspominałam, umiejętności interpersonalnych człowiek musi się nauczyć.

Jeśli ktoś wyprowadzi się z domu, w którym nie było miłości i szacunku, a przemoc, to taka osoba nie ma tych umiejętności i jeśli ich nie zdobędzie, pójdzie w to co zna. Założy z dużym prawdopodobieństwem bardzo podobną rodzinę do tej, z której właśnie się wyprowadziła. Najczęściej mówi, że tego nie chcę, ale jeśli nie wyciągnie wniosków, nie uzdrowi ran, nie zbuduje siebie, poczucia własnej wartości. Po prostu jest to nie możliwe.

Bardzo podobają mi się twoje słowa zawarte w poradniku budujące relacje, a raczej pytania. Czy wiesz, że ja często ich używam i to bardzo zmienia relacje na plus, to się wydaje banalne, ale wciąż dla większości nie jest. Co o tym myślisz?

Oczywiście wiem, bo sama z tego korzystam i cieszę się, że służy to i tobie. Nie jest to wcale banalne, a podstawowe. Komunikacja ze sobą, z innymi, Wszechświatem generuje nam takie życie, albo inne.

W zależności od tego, na jakim jest poziomie, jeśli jest w nas wdzięczność to będą to inne efekty niż pretensjonalność.

Wyzbycie się oceniania i osądu drugiego człowieka to nie lada wyzwanie i długotrwały proces, czy u Ciebie jest on na tyle rozwinięty, że rzeczywiście nie masz tak, że myślisz sobie coś o kimś, ale nie mówisz tego na głos?

Tak, u mnie też ten proces trwał, tyle ile miał trwać. Mogę powiedzieć, że kiedy przestajemy oceniać innych, to przestajemy marnować energię, którą też możemy spożytkować sensowniej. Niczemu to nie służy, ocenianie, obgadywanie innych szkodzi, a nie pomaga. Dobrze służy kibicowanie, życzliwość i ja na tym się skupiam.

Umysł czasami lubi tak zagrać, wydaje mu się, że coś wie na temat tej osoby i ma prawo ją ocenić, ale nie ma prawa i najczęściej żyje w iluzjach, zaszczuciu, które go oddziela i robi tym krzywdę przede wszystkim sobie.

Co innego zachowanie to mamy prawo ocenić, cały czas oceniamy, coś nam się podoba, a co innego nie i w porządku.

Rozróżniam to, bo jest to bardzo istotne. Zobacz różnicę, kiedy powiesz do kogoś „jesteś debilem”, a „chciałam Ci powiedzieć, że gdy robisz tak i tak to czuję to i to. Nazywa się to właśnie nauka komunikacji wolna od przemocy.

Co twoim zdaniem sprawia, że ludzie Ci ufają, bądź zaufali?

Zapytałam o to osobę, którą poznałam bardzo niedawno i w ciągu 2 tygodni ta relacja się tak pięknie, głęboko rozwinęła.

Odpowiedziała mi na te pytanie, dlaczego mi zaufała w tak krótkim czasie, że to moja otwartość, ciepło, życzliwość, że czuła się przy mnie swobodnie, komfortowo.

W jaki sposób wypracowałaś sobie tak piękną duchowość i chęć pomocy innym?

We mnie była chęć pomocy innym od zawsze, jednak na początku to ja tej pomocy potrzebowałam. Dlatego też wybrałam takie studia jak pedagogika.

To co mi towarzyszyło od dziecka to chęć poznania prawdy na temat siebie, jak i tego co mnie otacza oraz chęć wyprowadzki z domu. Miałam w sobie jakąś tęsknotę, czułam się niepełna, niekompletna, nieszczęśliwa. Bardzo cierpiałam przez życie w poczuciu gorszości i winy, byciu w bezsilności.

Dziś wiem, że przez połączenie z mamą, dziecko czuje właśnie jej stan, potem konsekwencją tego wszystkiego, plus wiadomo stylu życia była choroba.

To wszystko było bodźcem do poszukiwania i droga była jaka była. Budowałam się na tym wszystkim i doprowadziło mnie to do dnia dzisiejszego i owoców, którymi się właśnie dzielę z tobą czytelniku.

Prowadzisz własny blog, kierowany do DDA. Nad jakimi treściami się tam skupiasz? W jakim celu piszesz bloga?

Bloga piszę w celu edukacyjnym. Świadome społeczeństwo to zdrowe i szczęśliwe społeczeństwo, a w takim chcę właśnie żyć.

Czy blog jest kierowany tylko do DDA? Jest może jeszcze jakaś grupa, do której go kierujesz? Jeżeli tak to jaka i dlaczego?

Nie tylko do Dorosłych Dzieci Alkoholików, do każdego kto został zraniony, a chce żyć w wolności, a nie pod dyktando konsekwencji tych ran. Rany zmieniają człowieka, całe jego życie.

Kieruję blog także do każdego kto chce poprawić jakość w relacjach, które tworzy.

Powiedz mi, co daje przeczytanie Twojej książki? Podzielisz się opiniami czytelników?

Jasne, że z przyjemnością podzielę się. Tak ogólnie metamorfoza, transformacja, przemiana, nowa rzeczywistość to owoc pracy ze sobą we współpracy ze mną. Szczegółowo: zrozumienie w jakich skrajnościach się aktualnie jest, zrozumienie roli jaką się odgrywało, wyciągnięcie wniosków, zobaczenie siebie i swojej rodziny w prawdzie, przekonania, uwolnienie tłumionych emocji, ukochanie wewnętrznego dziecka, nawyki i cele, zbudowanie asertywności, świadoma kreacja rzeczywistości, umiejętności interpersonalne, egotyczny umysł i potęga serca.

Wykonanie zadań, gdyż przeczytanie to z pewnością za mało, może i powinno zmienić życie tej osoby na lepsze ogólnie mówiąc, bo im mniej cierpienia, tym jest lepiej, lżej, prawda? A ból zasłania, nie pozwala zobaczyć rzeczy takimi jakie są, jak do tego się doda egotyczny umysł, to już w ogóle mamy zniekształcony obraz siebie, innych, świata, żyjemy w iluzjach.

Będę nagrywać wywiady z osobami, które zdecydowały się na taką podróż z moim poradnikiem. Jeden jest już dostępny. Zapraszam do obejrzenia tutaj https://www.youtube.com/watch?v=YzIvBQT9s-k&t=8s

Jak i osoby, które kupiły mój poradnik, wyruszyły w podróż, zapraszam do kontaktu. Do podzielenia się efektami w formie opinii tutaj Uzdrowienie. Stań się zdolny do Kochania. Praktyczny poradnik z zadaniami dla Dorosłych Dzieci Alkoholików.Ebook – Bezwarunkowa wartość (gajawolf.pl) albo właśnie wywiadu.

To jest bardzo cenne dla mnie, jak i innych. W tym celu proszę pisać na email [email protected]

Czujesz ulgę po wydaniu e-booka? Czy Tobie pomogło to w przepracowaniu własnych doświadczeń? Mówi się, że przepisanie swoich myśli i emocji uzdrawia duszę. Zgadzasz się z tym?

Zgadzam się z tym, wspominałam o tęsknocie, o niekompletności, bólu, poczuciu gorszości i winy. Dziś tego nie ma, gdy pokochałam siebie.

Narodziła się nowa, cudowna rzeczywistość, a gdy napisałam ten poradnik, poczułam spełnienie, sens bycia tutaj.

Jakie masz plany na przyszłość? Myślisz na poważnie o dalszym pisaniu i wydawaniu e-booków? Czy może odnalazłaś inną drogę?

Ten e-book będzie niedługo dostępny również w wersji papierowej. Oczywiście zamierzam stworzyć kolejne dzieła, a czy będzie mi dane – czas pokaże.

To co wypełnia jeszcze moje dni to tworzenie naturalnych kosmetyków, szczególnie mydeł, uwielbiam tym się zajmować.

A w najbliższym czasie organizuję kurs z osobami, które pragną zmiany. Poradnik będzie narzędziem, a do tego konsultacje online ze mną. Zapraszam 11 osób. Zaczynamy od 10 września, a zapisy będą możliwe do 7 września.

Co czujesz gdy napływają do Ciebie wyrazy wdzięczności od Klientów, jakie to zazwyczaj wieści?

Każda zmiana na plus jest dla mnie ogromną radością, a zazwyczaj, jeśli już ktoś zdecyduje się nią podzielić to są to cudowne wieści.

Mam jeszcze jedno małe pytanie. Czy czujesz się obecnie szczęśliwa? Jeżeli tak, to ile zajęło ci dojście do tego etapu w życiu?

Tak, czuję się szczęśliwa, co oczywiście nie oznacza, że nigdy u mnie nie jest trudno. Czasami jest i tak, bo ja cały czas się rozwijam, jestem w procesach.

Jednak różnica między tym kim jestem teraz i jak żyję, a tym kim byłam 14 lat temu to są dwie różne osoby. Czuję się jakbym narodziła się na nowo. Te trudy, o których wspominam to oczyszczanie, jednak dzięki cudownym narzędziom, do stanu równowagi dochodzę bardzo szybko.

Masz jakieś motto, którym kierujesz się w życiu? Są takie słowa, którymi chciałabyś się z nami podzielić? Takie, którymi zmotywujesz osoby, które już sobie nie radzą z natłokiem myśli i doświadczeń.

Bardzo lubię cytat Osho: „W miłości człowiek się rozwija, w strachu – kurczy. W strachu człowiek zamyka się, w miłości – otwiera. W strachu człowiek wątpi, w miłości – ufa.”

A także: „Jedną z powtarzających się rzeczy podstawowych prawd na temat ludzkiej psychiki, której jestem świadkiem, jest to, że ci, którzy stawiają czoła najciemniejszym częściom swojego życia z odwagą, miłującą akceptacją i poddaniem się… zawsze doświadczają ogromnego rozkwitu w swoim życiu.”

Zmierz się ze smokiem i zdobądź złoto. 

Zasłyszane z Facebooka, widziane w moim i innych życiu.

Czego życzyłabyś swoim odbiorcom?

Każdemu życzę. aby żył w swoim naturalnym stanie, radości, obfitości, poczuciu bycia częścią całości z poziomu serca, lekkości i błogości.

Prawdopodobnie każdy z nas doświadczył trudów, bólów. Nie każdy wie, że może dziś z tego czerpać siłę.

Życzę odbiorcom, aby się o tym dowiedzieli i zbudowali się na swojej historii, a także czerpali z niej moc i mądrość.

Więcej informacji znajdziecie na:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.