Skórzane akcesoria dla kobiet żyjących w rytmie slow fashion – wywiad z marką No ładne rzeczy

Mam na imię Ola i prowadzę kameralną pracownię kaletniczą. Zajmuję się szyciem akcesoriów ze skóry naturalnej – portfeli i nerek – z wykorzystaniem tradycyjnej obróbki kaletniczej.  Tworzę w 100% ręcznie, w duchu slow fashion, dzięki czemu każdy portfel i nerka wychodzące spod moich rąk są absolutnie wyjątkowe i unikalne. Moje produkty powstają z myślą o osobach, które tak jak ja kochają minimalizm, wygodę i produkty made in Poland. 

Facebook: https://m.facebook.com/noladnerzeczyPL

Instagram: https://www.instagram.com/no.ladne.rzeczy/

Aleksandra Kaczmarek – właścicielka marki „No ładne rzeczy”.

Twoja marka nosi nazwę „No ładne rzeczy”. Dlaczego postawiłaś na taką nazwę? Kryje się za nią jakaś historia? Opowiedz nam.

Tą nazwę wymyśliła w zasadzie moja siostra – Magda. Ponieważ początkowo nasza marka była siostrzanym duetem. Jej pomysł od razu mi się spodobał. Po pierwsze dlatego, że ta nazwa ma w sobie taki retro vibe. Podobnie jak nasze produkty.  Po drugie dlatego, że jest po polsku, a ja jestem bardzo dumna z tego, że wszystkie nasze przedmioty tworzone są w Polsce, dodatkowo z materiałów zakupionych od polskich przedsiębiorców. A po trzecie dlatego, że była dość pojemna, jeśli chodzi o różnorodność produktów, które w ramach marki wspólnie początkowo tworzyłyśmy.

Jaka jest specjalizacja Twojej marki? Co znajdziemy w Twojej ofercie?

Moja pracownia specjalizuje się w ręcznym szyciu akcesoriów ze skóry naturalnej – obecnie są to głównie portfele oraz skórzane nerki

Co się przyczyniło do stworzenia własnej marki? Dlaczego akurat taka dziedzina? 

Zaczęło się od tego, że postanowiłam uszyć sobie torbę idealną – zarówno pod względem wyglądu jak i funkcjonalności. Torba okazała się strzałem w dziesiątkę i zachwyciła nie tylko mnie, ale także moich znajomych. Odważyłam się więc działać na szerszą skalę i zacząć tworzyć dla osób takich jak ja – które cenią sobie wygodę oraz minimalistyczny i ponadczasowy design. Z czasem moja pasja do szycia przerodziła się w ogromną miłość do skóry naturalnej. Zrozumiałam, że chcę dzielić się z innymi przedmiotami, które nie tylko na chwilę zmienią ich codzienność, ale zostaną z nimi na znacznie dłużej. I tak właśnie maszynę do szycia zamieniłam na wybijaki i młoteczek. Zaczęłam rozwijać swoją miłość do tradycyjnego kaletnictwa.

Czy masz jakieś motto, którym posługujesz się podczas prowadzenia marki? Jeśli tak to jakie i dlaczego takie?

Nie wiem czy można to określić jako motto, ale podczas tworzenia przyjmuję zasadę, że każda rzecz musi zostać zaprojektowana i wykonana w taki sposób, abym sama chciała z przyjemnością z niej korzystać. 

Zdradź nam swój bestseller.  Co jest w nim takiego wyjątkowego, że mianujesz go bestsellerem?

Miano bestsellera zdecydowanie należy się nerce Rose. To projekt, z którego jestem szczególnie dumna. Ma piękny, ponadczasowy design, pomieści sporo drobiazgów i pasuje dosłownie do wszystkiego – bluzy z kapturem, marynarki, kwiecistej sukienki – jest taką wisienką na torcie każdej stylizacji. 

Czym wyróżniają się Twoje produkty na tle konkurencji?

Głównym wyróżnikiem moich produktów jest to, że są one tworzone w 100 % ręcznie, z wykorzystaniem tradycyjnej obróbki kaletniczej – od wycinania skóry, przez wybijanie młoteczkiem otworów pod szew, po ręczne szlifowanie krawędzi naturalnym drewienkiem. To sprawia, że każdy przedmiot, który wychodzi spod moich rąk jest absolutnie wyjątkowy i niepowtarzalny. 

Z jakich surowców tworzysz swoje produkty?

Większość No ładnych rzeczy powstaje z naturalnej skóry bydlęcej, garbowanej roślinnie, czyli tzw. skóry juchtowej. To niezwykle wytrzymały materiał, nazywany przez kaletników skórą długowieczną. Urzeka bardzo naturalnym, piaskowym kolorem i posiada bardzo charakterystyczny dla szlachetnych skór zapach. Cechą rozpoznawczą ten skóry jest również to, że pięknie się starzeje, przechodząc z biegiem lat przez pełną paletę brązów, by ostatecznie uzyskać głęboki, ciemno karmelowy odcień. 

W jakim kierunku chcesz rozwijać swoją markę? Jakie masz plany na przyszłość?

Przede wszystkim chciałabym jeszcze bardziej rozwinąć swoją ofertę produktową. Moja głowa jest pełna pomysłów i wierzę, że jeszcze wiele ciekawych projektów jest przede mną. Zresztą muszę przyznać, że projektowanie to zdecydowanie najbardziej ekscytująca część mojej pracy. Na ten moment nie chcę jednak zdradzać szczegółów.

Do kogo są dedykowane twoje produkty? Dlaczego taka grupa odbiorców?

Moje produkty tworzę dla osób, które tak jak ja kochają minimalizm, wygodę i polskie produkty tworzone ręcznie w duchu slow fashion. 

Powiedz nam, co jest dla Ciebie najważniejsze w rozwijaniu własnej marki, aby funkcjonowała na najwyższym poziomie?

Z racji tego, że sama tworzę swoje produkty, to właśnie one są dla mnie wyznacznikiem jakości mojej marki. Każdy przedmiot, który wykonuję traktuję całkowicie indywidualnie i wkładam w niego całe swoje serce. Dbam o to, aby każdy detal był dopieszczony. I wiem, że moi klienci bardzo to cenią. 

Skąd czerpiesz inspiracje twórcze w rozwijaniu własnej marki?

Moją główną inspiracją jest moda retro. Mam w swojej szafie piękne torebki ze skóry naturalnej, które w młodości nosiła moja mama. To  niezwykłe ile ten przedmiot kryje w sobie wspomnień, ile wspólnie z nią „przeżył”. Bardzo chciałabym, aby przedmioty wychodzące spod moich rąk były właśnie nośnikami takich pięknych wspomnień. Wierzę, że każdy przedmiot opuszczający moją pracownię daje początek nowej historii, którą będzie współtworzył. Być może będzie zwiedzał świat, będzie towarzyszył w spełnianiu marzeń, by w końcu stać się dla kogoś najcenniejszą pamiątką – jak torebka mojej mamy. 

Produkty tworzone przez markę No ładne rzeczy:

Markę „No ładne rzeczy” znajdziecie na:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.